sobota, 4 lutego 2012
środa, 1 lutego 2012
czwartek, 26 stycznia 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012
boję się.
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości.
Boję się.
Kto wie, czy dobrze to, czy źle, że boję się?
A może lęk przed krokiem złym ostrzegać ma?
Przed błędem mnie ochronić, zmienić plan,
Gdy los chce nam odebrać to, co dał
A w zamian dać samotność...
Kto wie, czy dobrze to, czy źle, że boję się?
A może lęk przed krokiem złym ostrzegać ma?
Przed błędem mnie ochronić, zmienić plan,
Gdy los chce nam odebrać to, co dał
A w zamian dać samotność...
niedziela, 22 stycznia 2012
sobota, 21 stycznia 2012
Jak nie pisać pracy magisterskiej?
Praca magisterska to przekładanie kości z jednego grobu do drugiego.
:-)
:-)
pozen.
Sobota w Pozen.
I jakoś wracam zmęczona.
M. coś zmienia, pomagam mu pakować doczesne życie.
To śmieszne, że tak to musi wyglądać.
Demonicznie zaczynam się bać pewnych rzeczy czy następstw.
Kolejne miesiące będą nietrudne, bardziej dziwne.
Skomplikowane, jakoś tak...odgórnie i niezależnie.
Przetrwam, jak zawsze.
Potem coś zmienię :-)
Potrzebuję się jednak wyprowadzić z Miasta.
Nie do Pozen, w soboty bym tam zwariowała.
Ale gdzieś stanowczo bliżej niż 100 km od niego.
Ceny mieszkań spadają ;-)
Może znowu spadnę na cztery łapy i 2013 okaże się super rokiem?
Nie, nie 2012...dajmy życiu szansę.
W końcu czasu mam dużo :-)
I jakoś wracam zmęczona.
M. coś zmienia, pomagam mu pakować doczesne życie.
To śmieszne, że tak to musi wyglądać.
Demonicznie zaczynam się bać pewnych rzeczy czy następstw.
Kolejne miesiące będą nietrudne, bardziej dziwne.
Skomplikowane, jakoś tak...odgórnie i niezależnie.
Przetrwam, jak zawsze.
Potem coś zmienię :-)
Potrzebuję się jednak wyprowadzić z Miasta.
Nie do Pozen, w soboty bym tam zwariowała.
Ale gdzieś stanowczo bliżej niż 100 km od niego.
Ceny mieszkań spadają ;-)
Może znowu spadnę na cztery łapy i 2013 okaże się super rokiem?
Nie, nie 2012...dajmy życiu szansę.
W końcu czasu mam dużo :-)
- Daj mi tabletkę przeciwdeszczową! - M. cofa się w drzwiach. Pogoda taka, że meteopaci kopią sobie groby.
niedziela, 15 stycznia 2012
sobota, 7 stycznia 2012
use somebody.
Nie ma pięknych, skrzywdzonych miłości z ostatecznym happy end'em.
Przynajmniej nadal w nie nie wierzę.
Może czasem żałuje, że świat mi pewnych rzeczy nie udowadnia...jednak nadal wierzę w coś ponad tym.
Po milionie pomyłek będzie dobrze :-)
Tak, rozstaję się z pewną myślą.
A poza tym...uwielbiam Beyonce :-)
Przynajmniej nadal w nie nie wierzę.
Może czasem żałuje, że świat mi pewnych rzeczy nie udowadnia...jednak nadal wierzę w coś ponad tym.
Po milionie pomyłek będzie dobrze :-)
Tak, rozstaję się z pewną myślą.
A poza tym...uwielbiam Beyonce :-)
2o11.
Podsumowująco.
To był mało owocny w zdjęcia rok.
Jedynie Juwicze (i wszystko dookoła nich) byli pretekstem do jakiś :-)
Zresztą ten rok w nic nie był owocny :-)
Poza...weselami - w nadmiarze :-)
I moje pierwsze życiowe złamanie :-)
Z filmików też nie jestem zadowolona...z biegiem lat okazuje się też, że niestety coraz więcej ważnych rzeczy i osób muszę gdzieś chować.
Po kątach.
To dziwne, te dorosłe zależności.
To był mało owocny w zdjęcia rok.
Jedynie Juwicze (i wszystko dookoła nich) byli pretekstem do jakiś :-)
Zresztą ten rok w nic nie był owocny :-)
Poza...weselami - w nadmiarze :-)
I moje pierwsze życiowe złamanie :-)
Z filmików też nie jestem zadowolona...z biegiem lat okazuje się też, że niestety coraz więcej ważnych rzeczy i osób muszę gdzieś chować.
Po kątach.
To dziwne, te dorosłe zależności.
niedziela, 1 stycznia 2012
it's my life.
Sylwester 2011.
Będzie dość pamiętny.
Konkursy, pytania, nagrody, hula-hop, sto lat i inne, króliczki, nie tylko te z Playboy'a, jesteś szalona i sexualna, nieczynne kościoły, ma-ka-re-na na stacji BP, wycieczka dookoła bloku, zobowiązania, kwiaty, uszy, półtora litra Dorato z gwinta...
I oświadczyny :-)
2012 bez odliczania przywitaliśmy nad Wartą i było fajnie :-)
Będzie dość pamiętny.
Konkursy, pytania, nagrody, hula-hop, sto lat i inne, króliczki, nie tylko te z Playboy'a, jesteś szalona i sexualna, nieczynne kościoły, ma-ka-re-na na stacji BP, wycieczka dookoła bloku, zobowiązania, kwiaty, uszy, półtora litra Dorato z gwinta...
I oświadczyny :-)
2012 bez odliczania przywitaliśmy nad Wartą i było fajnie :-)
~~~~
Pod znakiem przyjaciół i ludzi, z którymi dorastałam.
I z odwieczną muzyką.
Zapomnieniem o pewnych rzeczach, bo... it's to late to apologize.
No i w końcu jestem the only girl in the world :-)
2012.
To będzie dobry rok, a wszystko with a little help from my friends :-)
Zwariowane melodie :-P
Zapomnieniem o pewnych rzeczach, bo... it's to late to apologize.
No i w końcu jestem the only girl in the world :-)
2012.
To będzie dobry rok, a wszystko with a little help from my friends :-)
Zwariowane melodie :-P
Trzymajmy kciuki :-)
Tak się bawi, tak się bawi ?!
Kx :-)
wtorek, 27 grudnia 2011
nie ma nikt.
Nie ma nikt takiej nadziei jak ja!
Nie ma nikt takiej wiary w ludzi i cały ten świat :-)
Taki song :-)
If you don't get a miracle...become one.
Nie ma nikt takiej wiary w ludzi i cały ten świat :-)
Taki song :-)
If you don't get a miracle...become one.
sobota, 24 grudnia 2011
święta.
Każdy
z nas ma na tyle dużą dłoń, że może z niej uczynić Betlejem.
Każdy
z nas ma na tyle ciepłe serce, by przyjąć nowonarodzoną miłość.
Do
tego wystarczy wiara, nadzieja i miłość.
Wesołych :-)
sobota, 17 grudnia 2011
czwartek, 15 grudnia 2011
mając dobre dni.
Jakoś tak raźniej.
- Jesteś cudowna i chciałbym, żebyś o tym wiedziała.
Rude szczęście nie śpi.
Praca mgr się pisze i nie nabiera kształtów.
Za to ja już przed świętami - rosnę.
Jutro 1/2 urlopu.
A dziś wigilia w składzie szabowo-wyborczym.
Ciąże i coś ponad to.
Zdjęciowo - szczęśliwa 13stka :-)
:-)
- Jesteś cudowna i chciałbym, żebyś o tym wiedziała.
Rude szczęście nie śpi.
Praca mgr się pisze i nie nabiera kształtów.
Za to ja już przed świętami - rosnę.
Jutro 1/2 urlopu.
A dziś wigilia w składzie szabowo-wyborczym.
Ciąże i coś ponad to.
Zdjęciowo - szczęśliwa 13stka :-)
:-)
poniedziałek, 5 grudnia 2011
piątek, 2 grudnia 2011
to co mam :-)
To radość najpiękniejszych lat :-)
To serce, które jeszcze na wszystko stać :-)
To młodość, której nie potrafię kryć :-)
To wiara, że naprawdę umiem żyć :-)wtorek, 29 listopada 2011
niedziela, 27 listopada 2011
21. Przegląd Polskich Filmów Fabularnych "Debiuty 2011"
Szkoła podstawowa - Tomasz Zygadło
Dokument, dziwny. O dzieciach używających słów, których nie znam :-)
Rebus - Tomasz Zygadło
Ale...o co chodzi? Czesiek wraca z więzienia, żeni się, rodzi mu się córka, idzie do pracy. PRL, znajomości.
Nie ten człowiek - Paweł Wendorff
Co autor miał na myśli? Adamczyk krzyczy, a ten jeździ na rowerze, ma 30ści lat i łamie nogę znosząc lodówkę, ktoś się wiesza, a pani kupuje rybki, bo chce być szczęśliwsza.
Ups, żeby było trudniej - w czerni i bieli.
Do widzenia, do jutra - Janusz Morgenstern
Ca va?
Kret - Rafael Lewandowski
Lubię PRL.Historia jak, co, dlaczego. Błędy i ich właściwy odbiór. Fajny, debiut. Dla nas.
Dokument, dziwny. O dzieciach używających słów, których nie znam :-)
Rebus - Tomasz Zygadło
Ale...o co chodzi? Czesiek wraca z więzienia, żeni się, rodzi mu się córka, idzie do pracy. PRL, znajomości.
Nie ten człowiek - Paweł Wendorff
Co autor miał na myśli? Adamczyk krzyczy, a ten jeździ na rowerze, ma 30ści lat i łamie nogę znosząc lodówkę, ktoś się wiesza, a pani kupuje rybki, bo chce być szczęśliwsza.
Ups, żeby było trudniej - w czerni i bieli.

Do widzenia, do jutra - Janusz Morgenstern
Ca va?
Kret - Rafael Lewandowski
Lubię PRL.Historia jak, co, dlaczego. Błędy i ich właściwy odbiór. Fajny, debiut. Dla nas.
piątek, 25 listopada 2011
środa, 23 listopada 2011
wtorek, 22 listopada 2011
friends. with every hearbeat. every day is a new beginning. take a deep breath and start again. :)
Jest sen, który w życie się zamienia,
robisz pierwszy życia łyk.
Jak ptak, wciąż pamiętam o wolności,
którą w sobie mam.
Jak brat pokochałem twe słabości.
Oddychaj szeptem, przytul mnie.
Oddychaj w ciszy, ogrzej mnie.
robisz pierwszy życia łyk.
Jak ptak, wciąż pamiętam o wolności,
którą w sobie mam.
Jak brat pokochałem twe słabości.
Oddychaj szeptem, przytul mnie.
Oddychaj w ciszy, ogrzej mnie.
Czy wierzysz w cuda ?
:-)
Zwykli ludzie mają marzenia :-)
piątek, 18 listopada 2011
...a kiedy już.
Jak już będzie dobrze, to na całego :-)
Ci, których stać na odwagę.
Zajdą daleko.
Tatuaż.
Jeden usunąć.
Drugi zrobić :-)
Fot. Loveit.pl
Ci, których stać na odwagę.
Zajdą daleko.
Tatuaż.
Jeden usunąć.
Drugi zrobić :-)
Fot. Loveit.pl
czwartek, 17 listopada 2011
poniedziałek, 14 listopada 2011
london.
Pracuj tak, jakbyś nie potrzebował pieniędzy.
Kochaj tak, jakby nikt nigdy Ciebie nie zranił.
Tańcz, jakby nikt na Ciebie nie patrzył.
Śpiewaj, jakby nikt Cie nie słuchał.
Żyj, jakby był raj na ziemi.
Najtrudniejszą bitwę toczymy z własnymi myślami, kiedy musimy podjąć ważną i ryzykowną decyzję.
PS. Każdy człowiek ma to, na co się odważy.
Kochaj tak, jakby nikt nigdy Ciebie nie zranił.
Tańcz, jakby nikt na Ciebie nie patrzył.
Śpiewaj, jakby nikt Cie nie słuchał.
Żyj, jakby był raj na ziemi.
Najtrudniejszą bitwę toczymy z własnymi myślami, kiedy musimy podjąć ważną i ryzykowną decyzję.
PS. Każdy człowiek ma to, na co się odważy.
piątek, 11 listopada 2011
wnioski, part 2.
Lepiej iść be celu, niż bez celu stać w miejscu.
:-)
Do szczęśliwości w h...daleko.
Na telefonach.
- Zwariowałeś.
- Nie, po prostu uważam, że przyszłość jest zaplanowana. Bez szans na zmiany, to kreowanie ograniczone. Jak internet, bo tak naprawdę już nie wymyślamy nic nowego.
- Więc najlepiej nic nie robić, na nic nie mieć nadziei?
- Nie wiem. Ciężki temat. Jadę na wakacje. Rosja jest nudna, Moskwa drastycznie.
Uwielbiam :-)
A wieczorem kijki i obtarte pięty.
- Mówiłem, wyrzuć je. Nie, to teraz masz.
Czasami nienawidzę gościa.
:-)
Do szczęśliwości w h...daleko.
Na telefonach.
- Zwariowałeś.
- Nie, po prostu uważam, że przyszłość jest zaplanowana. Bez szans na zmiany, to kreowanie ograniczone. Jak internet, bo tak naprawdę już nie wymyślamy nic nowego.
- Więc najlepiej nic nie robić, na nic nie mieć nadziei?
- Nie wiem. Ciężki temat. Jadę na wakacje. Rosja jest nudna, Moskwa drastycznie.
Uwielbiam :-)
A wieczorem kijki i obtarte pięty.
- Mówiłem, wyrzuć je. Nie, to teraz masz.
Czasami nienawidzę gościa.
czwartek, 10 listopada 2011
za wcześnie posadziłam dupę na laurach.
I ciągle słyszę, że wszyscy wiedzieli, że tak będzie.
Nie, żebym przerabiała to któryś raz, ale właśnie tak jest.
Dziś to samo, rano Wiedziałem, że tak będzie. I aż ugrzęzłam za kółkiem.
Nawet wysiąść z samochodu mi się nie chciało.
Wielkipan.
Cały dzień było nijako.
Może też szukam zagrożenia, kwestii zaczepki.
A potem dostaje maila, w którym widzę ogrom zaufania...i nie wiem czy umiem je olać.
To trochę nie w moim stylu.
Ale to też nie mój świat.
Taka wewnętrzna walka jest daleko poza moimi oczekiwaniami, tym co chcę robić.
I ku własnemy przerażeniu czekam na wnioski Życia.
Samo wszystko zweryfikuje?
Wnioski:
Nie, żebym przerabiała to któryś raz, ale właśnie tak jest.
Dziś to samo, rano Wiedziałem, że tak będzie. I aż ugrzęzłam za kółkiem.
Nawet wysiąść z samochodu mi się nie chciało.
Wielkipan.
Cały dzień było nijako.
Może też szukam zagrożenia, kwestii zaczepki.
A potem dostaje maila, w którym widzę ogrom zaufania...i nie wiem czy umiem je olać.
To trochę nie w moim stylu.
Ale to też nie mój świat.
Gdzie jest moje niebo?
Moja plantacja szczęścia?
Nie przestałam w nią wierzyć, ale chyba zarosła ze zmęczenia.
Ledwo co ją widać znad głupot.
Taka wewnętrzna walka jest daleko poza moimi oczekiwaniami, tym co chcę robić.
Człowiek uczy się na błędach.
To też jakaś mądrość ludowa.
Szkoda tylko, że błędy są własne i tak często powielane.
Chciałoby się wszystko rzucić i pomyśleć.
Ale...po dwóch dniach nie przy biurku mam wyrzuty sumienia.
Choć...z domu jakoś więcej jestem w stanie zrobić.
Łatwiej mi, przyjaźniej w samotni, niż wśród tych ludzi.
A myśląc...to nie ma jak.
W myślach mam kredyt i mieszkanie.
I, o dziwo, mamę.
Kwestia odpowiedzialności.
Gdzieś pomiędzy prywatą i życiem zawodowym.
Ufam i wątpię.
Tak na zmianę.
Wierzę, mam nadzieję, a za chwilę powracam do szarej rzeczywistości.
Czas sieje zwiątpienie.
Czekanie doprowadza mnie do obłędu.
I właściwie, na co czekam?
Ciągle pytam siebie, co robić?
Ciągle pytam siebie, co robić?
Co jestem w stanie zrobić?
Zadaję sobie odwiedzne pytanie, dlaczego?
I ku własnemy przerażeniu czekam na wnioski Życia.
Samo wszystko zweryfikuje?
Muszę odebrać a33 i ten drugi camer.
Jakoś to będzie.
Wróćmy do fotografii, świat zza soczewki daje mi większe poczucie bycia at the right place.
Wnioski:
Życie uczy cierpliwości i tego, że spełnione marzenia nie zawsze są właściwym scenariuszem.
Cierpliwości, Mycha.
Uśmiechu!
:-)
niedziela, 6 listopada 2011
animatrix.
Podobno...gdzie jest entuzjasta, człowiek natchniony, tam jest szczyt świata.
I wątpię.
I wierzę :-)
I wątpię.
I wierzę :-)
czwartek, 3 listopada 2011
delete.
Usuń ze słownika słowo problem i zastąp słowem wyzwanie.
Wyzywam sama siebie.
Na pojedynek :-)
Chcę wiosny lub śniegu!
Do śniegu bliżej, więc nie będę zachłanna.
Co dalej?
Jeszcze nie wiem.
Muszę znaleźć fantastę, który pozwoli mi mieć ideały.
I jeszcze mi za to zapłaci :-)
Z każdym swoim dniem zaprzyjaźnij się,
Spróbuj widzieć świat pozytywnie!
Wracam do domu, przygotowuję kolację.
Jedzenie, prysznic, sen.
Coraz bliżej święta!
:-)
Wyzywam sama siebie.
Na pojedynek :-)
Chcę wiosny lub śniegu!
Do śniegu bliżej, więc nie będę zachłanna.
Co dalej?
Jeszcze nie wiem.
Muszę znaleźć fantastę, który pozwoli mi mieć ideały.
I jeszcze mi za to zapłaci :-)
Z każdym swoim dniem zaprzyjaźnij się,
Spróbuj widzieć świat pozytywnie!
Wracam do domu, przygotowuję kolację.
Jedzenie, prysznic, sen.
Coraz bliżej święta!
:-)
niedziela, 30 października 2011
jane eyre.
Ona biedna.
On bogaty.
Ona go kocha.
On ją kocha.
On ma żonę.
Ona ucieka.
Żona umiera.
On ślepnie.
Ona dziedziczy spadek.
Ona wraca.
Koniec filmu ;-)
A w części drugiej i trzeciej dalsze podobieństwa do Esmeraldy...
On bogaty.
Ona go kocha.
On ją kocha.
On ma żonę.
Ona ucieka.
Żona umiera.
On ślepnie.
Ona dziedziczy spadek.
Ona wraca.
Koniec filmu ;-)
A w części drugiej i trzeciej dalsze podobieństwa do Esmeraldy...
sobota, 29 października 2011
czwartek, 27 października 2011
Najczęściej spotykany miś w Polsce.
Powinnam spać, to ja nie.
Włączam kompa, coś naskrobię.
Nastrój gdzieś uleciał, Fiodor szaleje 3 metry dalej.
A ja...gdzieś z powodu braku nastroju myślę, co jeszcze będzie.
Raczej nie wiem.
Marzę.
Kiedyś będę w końcu tam, gdzie nikt mi nic nie powie :-)
Włączam kompa, coś naskrobię.
Nastrój gdzieś uleciał, Fiodor szaleje 3 metry dalej.
A ja...gdzieś z powodu braku nastroju myślę, co jeszcze będzie.
Raczej nie wiem.
Marzę.
Kiedyś będę w końcu tam, gdzie nikt mi nic nie powie :-)
Telefon.
Telefonu nie odbieramy, o nie.
piątek, 21 października 2011
fakuma show.
Było fajnie.
Wycieczkę sponsorowało:
- Panie Jacku
- kostki toaletowe
- dzwonię na 4. pietro
- no i ma pani wszystko
Drogę powrotną sponsorowało:
- Beata i Bajm
- Bajm i Beata
- Beata
- Bajm
- Marek Grechuta
- Feel
;-)
No i ma Pani wszystko.
A ja jestem daleko.
Gdzieś pomiędzy.
Skoro A2A, to K2K.
:-)
Wycieczkę sponsorowało:
- Panie Jacku
- kostki toaletowe
- dzwonię na 4. pietro
- no i ma pani wszystko
Drogę powrotną sponsorowało:
- Beata i Bajm
- Bajm i Beata
- Beata
- Bajm
- Marek Grechuta
- Feel
;-)
No i ma Pani wszystko.
A ja jestem daleko.
Gdzieś pomiędzy.
Skoro A2A, to K2K.
:-)
niedziela, 16 października 2011
wtorek, 11 października 2011
nie wiem, gdzie idę.
Ale wracać nie zamierzam.
Mam kryzys.
Nie tylko ja.
Społeczno.
Aspołeczny.
Wspomnienia.
To se ne wrati :-)
Oddech i do pracy.
Żeby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze.
Ale jutro będzie dobrze.
Ja.
A tak pocieszająco dla moich zdołowanych miłośnie wszystkich:
Podobno, jak ludzie są sobie pisani, to prędzej czy później i tak na siebie natrafią.
Dodajmy im 2-3 lata na skojarzenie faktów, i?
...jest pięknie :-)
Mam kryzys.
Nie tylko ja.
Społeczno.
Aspołeczny.
Wspomnienia.
To se ne wrati :-)
Oddech i do pracy.
Od czasu do czasu powinniśmy dostać w mordę.
Tak profilaktycznie.Żeby nie narzekać kiedy jest w miarę dobrze.
Ale jutro będzie dobrze.
Ja.
A tak pocieszająco dla moich zdołowanych miłośnie wszystkich:
Podobno, jak ludzie są sobie pisani, to prędzej czy później i tak na siebie natrafią.
Dodajmy im 2-3 lata na skojarzenie faktów, i?
...jest pięknie :-)
poniedziałek, 3 października 2011
czuje. śnię.
Czuję się obgadywana.
Śnię o wężach.
Ojej.
Demotywująco:
Singiel nawet, gdy nie szuka nikogo to robi wszystko, żeby zostać znalezionym.
;-)
Śnię o wężach.
Ojej.
Demotywująco:
Singiel nawet, gdy nie szuka nikogo to robi wszystko, żeby zostać znalezionym.
;-)
Fryzjer - na rudo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














